środa, 16 sierpnia 2017

#164 Sexy bastard. Hard - Eve Jagger ~Lojalność czasami może doprowadzić do zguby...~ [Przedpremierowo]


Lojalność to niesamowicie wyjątkowa cecha. Każdy z nas chciałby mieć w swoim życiu osobę, która zawsze stanie po naszej stronie, będzie wspierała w trudnych chwilach. Naprawdę trudno spotkać kogoś takiego, ale kiedy już pojawi się w naszym małym świecie, należy ją docenić. Lojalność to cecha, która zawsze pomaga przetrwać najgorsze z możliwych sytuacji opisane w książkach, czy filmach. Co, jeśli może działać ona również na naszą niekorzyść? Wyobraźcie sobie, że bliska wam osoba zadziera z niewłaściwymi ludźmi, po czym ucieka, a jej problemy przechodzą na was. Musicie zmierzyć się z bałaganem, który zrobiła i posprzątać go w taki sposób, aby nic złego się nie stało. Ryzykujecie własnym życiem, alby uratować kogoś, kto nie ma nawet odwagi was przeprosić. Czy nie jest to złe? Dlaczego tak wielu ludzi nie zdaje sobie, że mają wokół siebie osoby, które dla nich zaryzykują wszystkim, co posiadają? Czemu nie zważają na konsekwencje swoich działań, a kiedy już one nadejdą, podkulają ogon i uciekają, jak najdalej? Lojalność jest piękna, ale czasami również wyniszczająca. Kochani, chciałabym zaprosić dziś was do zapoznania się z recenzją książki, na której polskie wydanie długo czekałam, ale w końcu otrzymałam egzemplarz historii, która skrada serce od pierwszych stron, rozpala zmysły i zabiera czytelnika w podróż, gdzie namiętność miesza się z brutalnym światem. ,,Sexy bastard. Hard" to pozycja, z którą muszą zapoznać się wszyscy wielbiciele romansów. Trzymająca w napięciu od pierwszej strony do samego końca, wciągająca do granic możliwości, seksowna jak diabli historia, która zagwarantuje wam pikantne sny. Twórczość Evy Jagger dotarła do Polski, więc szykujcie się na jazdę bez trzymanki, której nie będziecie mogli zapomnieć!

wtorek, 15 sierpnia 2017

#163 Dance, sing, love. Miłosny układ - Layla Wheldon ~Prawdziwa miłość znajdzie drogę do twojego serca mimo wszystkich cierni próbujących ją powstrzymać...~ [Przedpremierowo]


Pasja nas określa, czyni nas ludźmi, którymi jesteśmy, otwiera nasze serce na świat i pomaga nam dostrzec to, co ukryte dla oczu. Entuzjazm, który w nas wyzwala, sprawia, że odkrywamy prawdziwą radość i czerpiemy z życia garściami. Każdy człowiek ma coś, co pomaga mu przetrwać, a przy tym wywołuje uśmiech na jego twarzy. Zamiłowanie do tego, co wyjątkowe, unikalne określa nas jako człowieka. Zapał do wykonywania tego, co kochamy, jest największą nagrodą w naszym życiu. Dla każdego człowieka jest to coś innego. Jedni kochają czytać książki, zanurzać się w wykreowanych światach, przeżywać życie każdej opisanej postaci, a tymczasem żyć wielokrotnie. Inni czynią z muzyki część swojego życia, ich serce wygrywa rytm, którzy poznają tylko nieliczni, dźwięki są ich oazą w środku piaszczystej, gorącej burzy. Taniec dla niektórych jest całym ich światem, każda choreografia sprawia, że mogą oderwać się od codziennych problemów, wznieść się ponad chmury i wykonać pełne namiętności tango, które sprawi, że ich serce zabije szybciej. Każdy z nas ma swoje zamiłowania. Jedne są bardziej znane, inne mniej, ale czy to znaczy, że są mniej ważne? Nie, każda pasja jest wyjątkowa i jest tym, czym powinniśmy kierować się w życiu, aby nie żałować czasu marnowanego na inne sprawy, które nie przynoszą nam radości. Kochani, zapraszam was dziś do zapoznania się z recenzją powieści, o której ostatnio jest głośno w blogosferze. Określana jako numer 1 wattpada w kategorii romans, historia mająca 2,5 miliona odsłon. Wiecie, o czym mówię? Zapewne tak, ale jeśli macie jeszcze jakieś wątpliwości, to mam na myśli ,,Dance, sing, love. Miłosny układ" polskiej autorki piszącej pod pseudonimem jako Layla Wheldon. Nie zliczę, ile pochlebnych opinii przeczytałam o tej pozycji, ile razy słyszałam o niej od innych osób. Czy naprawdę jest tak dobra, jak mówią? Co takiego jest w niej wyjątkowego? Co może zirytować i sprawić, że chce się rzucić nią o ścianę? Tego dowiecie się w dalszej części recenzji!

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

#162 Zaklinacz Ognia - Cinda Williams Chima ~Ogień, który w tobie drzemie, czeka na uwolnienie!~ [Przedpremierowo]


Pośpieszne, ciężkie kroki rozbrzmiewają na korytarzu. Ciche szuranie przerywa nocną ciszę. Słychać słaby oddech i już prawie widać światło wywodzące się z pochodni. Coś rozjaśnia mroczne schody prowadzące do lochów - miejsca, w którym nikt nie chce się znaleźć. Delikatna poświata oznacza kłopoty. Wiesz o tym doskonale. Ktoś po ciebie idzie. Zbliża się coraz szybciej. Musisz się przygotować. Choć nie masz wystarczających sił, próbujesz wstać. Walka to twoja jedyna nadzieja. Nie wiedza o tobie wszystkiego. Pragną twojej mocy, ale nie zauważają prawdziwej siły, która w tobie drzemie. Światło się zbliża. Liczysz kroki nadchodzącej osoby i próbujesz zapanować nad oddechem. Nie chcesz, aby cię usłyszał. Cisza może stać się twoją jedyną nadzieję. Przygotowujesz się mentalnie do tego, co musisz zrobić, aby przeżyć. Czujesz, jak temperatura twojego ciała się podwyższa. Prawdziwy ogień przepływa twoimi żyłami. Czeka, aż wydasz mu rozkaz i zaatakujesz. Zastanawiasz się nad tym, jak mogłaś dać się złapać. Wspominasz to, co wydarzyło się tego feralnego dnia. Gdy zamykasz oczy, widzisz martwe oczy twojego ojca, które mieszają się z ostatnim oddechem najlepszego przyjaciela. Nie możesz zapanować nad łzami, które pragną znaleźć ujście. Starasz się je okiełznać, ale i tak jedna z nich się wymyka. Spływa ci po policzku i zaczyna parować. Ostatni krok. Już tu jest. Wyciągasz przed siebie ręce i ruszasz na spotkanie przyszłości... Kochani, chciałabym was zaprosić do zapoznania się z recenzją powieści, która zaintrygowała mnie od samego początku. Magiczna otoczka sprawiał, że przygody bohaterów zapadły mi w pamięci. ,,Zaklinacz Ognia" Cindy Williams Chimy to historia, w której się bezgranicznie zakochałam. Tajemnicza moc, oryginalni bohaterowie, dworskie intrygi - nie mogłam się oprzeć tej powieści i odkąd tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach, wiedziałam, że to coś dla mnie i jak się okazało, nie pomyliłam się. Co takiego mnie w niej zachwyciło? Co zawiodło? Jakie sekrety skrywa ta książka? Dowiecie się tego, zapoznając się z całą recenzją!

niedziela, 13 sierpnia 2017

#161 Down Shift. Bez hamulców - K. Bromberg ~Kiedy przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, wystąp przeciw niej mając u boku osobę, która kochasz...~ [Przedpremierowo]


Przeszłość ciągnie się za nami każdego dnia. Wspomnienia nawiedzają nas w najmniej niespodziewanych momentach. I choć zapewne wiele niesie ze sobą poczucie bezpieczeństwa, nieograniczoną radość, to niekiedy przypominają się nam momenty pełne bólu, poczucia niższości. Nie potrafimy zapomnieć o przykrych doświadczeniach, a kiedy w naszym życiu znów pojawiają się osoby, które nas wielokrotnie raniły, pragniemy uciec. Myślimy tylko o tym, by odwrócić się i schować tam, gdzie nikt nas nie znajdzie. Nie możemy tak postępować. Należy zmierzyć się z tym, co złe w naszym życiu. Wyjść naprzeciw wszelkim przeciwnościom i zacząć walczyć o lepsze jutro. Często boimy się, że wpuszczenie innej osoby do naszego wnętrza, nie wyjdzie nam na dobre. Boimy się zaufać komuś innemu, otworzyć drzwi do pomieszczenia, w którym się zamknęliśmy. Podzielenie się wspomnieniami z naszego życia zarówno tymi dobrymi, jak i złymi to nie łatwe zadanie. Musimy być pewni, że osoba, której pragniemy powierzyć nasze sekrety, nie okaże się kolejnym cierniem w kolczudze, którą na siebie zakładamy. Zapomnijmy o strachu i otwórzmy się na świat. Ryzykujmy, kochajmy - w końcu to jest najważniejsze! Kochani, chciałabym zaprosić dziś was do zapoznania się z recenzją książki, która chwyta ze serce, intryguje niesamowitym romantyzmem z nutką pieprzyku, wciąga do świata, w którym należy odrzucić wszelkie amortyzatory i wykonać decydujący skok, który zmieni wszystko. Kolejna książka K. Bromberg niedługo zadebiutuje na polskim rynku wydawniczym i kolejny raz zachwyca. Powieści tej autorki oscylują na granicy wzruszającego romansu i wyzwolonej literatury erotycznej. ,,Down Shift. Bez hamulców" to historia, którą się delektuje. Pozycja pełna tajemnic, które czekają na odkrycie, zachwyci was i zabierze do świata, w którym namiętność miesza się z demonami przeszłości. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!

piątek, 11 sierpnia 2017

~Zapowiedź~ Szamańskie Tango - Aneta Jadowska


Thorn Universe powraca... Szaman rusza w Tango!

Po ogromnym sukcesie heksalogii o Dorze Wilk, policjantce-wiedźmie, Aneta Jadowska postanowiła nie opuszczać pokochanego przez czytelników Thornu – miasta, które jest magicznym odbiciem Torunia. I choć na swej pisarskiej drodze odwiedzała niedawno Warszawę, oraz jej alternatywne odbicie - Warsa i Sawę, to ponownie zawita do Thornu. I całe szczęście, bo Thornverse, aż prosi się o inne historie. W 2016 roku w ręce czytelników trafiła pierwsza część trylogii poświęconej szamanowi Witkacemu „Szamański Blues”. 
Głównym bohaterem szamańskiej serii jest Piotr Duszyński „Witkac”, policjant, przyjaciel i były partner Dory. Mężczyzna dobiegający czterdziestki, który zamiast doświadczenia andropauzy, czy kryzysu wieku średniego, odkrywa magiczną, alternatywną rzeczywistość. W jego życiu miast szybkich samochodów i pięknych kobiet pojawia się magia, upiory i duchy... 
Bohater lekko nieprzystosowany, mrukliwy, nie do końca pasujący do świata, wydający się szorstki, ale do tego opiekuńczy, empatyczny, męski i rycerski. Ot prawdziwy mężczyzna.
PREMIERA: 13 września 2017

czwartek, 10 sierpnia 2017

#160 Dyskretne szaleństwo - Mindy McGinnis ~Czym jest prawdziwe szaleństwo?~


Wyobraź sobie, że żyjesz w czasach, w których kobiety nie mają prawa głosu. Nikt nie słucha ich opinii, uważane są za coś głupszego, gorszego. Nie mogę same podejmować decyzji dotyczących własnego życia. Ich jedynym celem jest posłuszeństwo wobec męża, ojca lub innych przedstawicieli płci męskiej. Kobiety, które mają odwagę mówić głośno o tym, co je boli, uważane są za szalone, opętane. Całkowicie zależne od czynów mężczyzn nie mogę się bronić. Nikt nie słucha ich płaczu ani krzyków. Postaw się w miejscu tych kobiet. Wyobraź sobie, że jedna z nich zachodzi w nieplanowaną ciążę - ktoś ją okrutnie skrzywdził i nikt nie chce pomóc. Jak myślisz, co się z nią stanie? Zabiją j?wydziedziczą? A może oddadzą do przytułku dla obłąkanych, gdzie do narodzin dziecka spędzi w okowach, które odbiorą jej całą godność i poczytalność? Kiedy przebywasz wśród szaleńców, sam stajesz się jednym z nich. Kochani, zapraszam was dziś do zapoznania się z recenzją książki, która mnie zachwyciła, zaintrygowała oraz sprawiła, że pragnęłam więcej i więcej. ,,Dyskretne szaleństwo" to misternie skonstruowana historia, która ukazuje czytelnikowi różne rodzaje obłędu, mroczne strony ludzkiej duszy oraz intryguje swoją tajemniczością. Mindy McGinnis potrafi zawładnąć emocjami i wprowadzić obserwatora na ścieżki prawdziwego szaleństwa, którego nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Trzymająca w napięciu, bezwzględnie mroczna, dyskretnie wkradająca się w umysł powieść, która potrafi zawrócić w głowie. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją!

wtorek, 8 sierpnia 2017

#159 Tajne akta Obozu Herosów - Rick Riordan ~Wspólne ogniska, wyczerpujące treningi, lojalni przyjaciele... Czemu nie? Przygotujcie się do zwiedzenia Obozu Herosów!~


Hej, ty! Tak, właśnie Ty! Mówię do ciebie. Nie odwracaj się! Przeklęci młodzi herosi, zawsze robią wszystko po swojemu. Kto słuchałby starszego, poczciwego nauczyciela? Kto się pytam? A jednak wróciłeś. Czyżby na twoją decyzję wpłynęły moje piękne kopyta? Zapewne tak. W końcu kto nie obejrzy się za cudownymi, zgrabnymi kopytkami? Nie patrz tak na mnie dzieciaku. Nie zwariowałeś. Nie, wcale nie jestem koniem. Nie wierzysz? Może i masz rację, w końcu w jakiejś części jestem kopytnym. Pewnie mi zazdrościsz? Zapewne tak. Chciałbyś tak kłusować, prawda dzieciaku? Hej, hej, nie mdlej mi tu! Nie mam zamiaru się nadwyrężać. Przestań, przecież widzę, że nic Ci nie jest. Nie widziałeś nigdy centaura? Nie? A no tak, w końcu nie znasz świata herosów. Za chwilę Ci wszystko wytłumaczę. Poczekaj, nie uciekaj! Nie, nie, nie. Wyobrażasz sobie, że będę Cię gonił? Co to, to nie. Zapomnij o tym! O tak, właśnie tak. Wracaj tu, grozi Ci niebezpieczeństwo. Potwory niedługo zaatakują. Nie marnuj naszego cennego czasu. Wyruszamy do Obozu Herosów. Nie wiesz, co to jest? Hmmm, niedługo się dowiesz, a tymczasem trzymaj. Będziesz miał, co poczytać w drodze i choć trochę przygotować się na to, co Cię czeka. Właśnie tak! W twoich rękach spoczywają ,,Tajne akta obozu herosów" - dzięki nim dowiesz się tego, co najważniejsze. Ruszajmy. Czas ucieka! Pamiętacie niesamowitą, wciągającą serię Ricka Riordana o Percym Jacksonie? Zapewne tak. Kto nie słyszał o tym młodym uzdolnionym herosie? Chciałabym zaprosić dziś was na recenzję dodatku do świata dzieci bogów, a mianowicie jedynego, prawdziwego przewodnika po obozie treningowym dla półbogów. To pozycja obowiązkowa dla każdego fana twórczości pana Riordana! Cudownie było móc zagłębić się w obozowe opowiastki, przeczytać wywiady z bohaterami, poznać tajemnicze zakątki, a przy okazji mieć wgląd w film Apolla przybliżający życie półbogów w tym miejscu. Jesteście ciekawi, co jeszcze można znaleźć w tym dodatku? Jeśli tak, to zapraszam do zapoznania się z całą recenzją.

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Wyniki rozdania z ,,Przebudzeniem Morfeusza" K. N. Haner...


Wczoraj minął termin zgłaszania się do rozdania z ,,Przebudzeniem Morfeusza" K. N. Haner < link>. 

#158 Dręczyciel - Penelope Douglas ~Czy można odzyskać czyjeś zaufanie, gdy wielokrotnie doprowadzało się kogoś do łez?~


Kiedyś byliście nierozłączni. Dziś się nienawidzicie. Co może doprowadzić do utraty przyjaźni, gdy dwie osoby są sobie przeznaczone? Czy osoba, której ufamy najbardziej na świecie, może nas niszczyć każdym spojrzeniem i gestem? Czy po tak wielu wylanych łzach, można wybaczyć swojemu oprawcy? A może przebaczenie w takich wypadkach nie istnieje? Chciałabym, żebyście wyobrazili sobie, że straciliście najlepszego przyjaciela z powodu... Właśnie, co mogło do tego doprowadzić? Postawcie się w miejscu dziecka, które przeprowadza się do innego miejsca po stracie rodzica. Nie potraficie zapomnieć o tym, co się stało. Płaczecie w ciemności i zastanawiacie się, jak to możliwe, że w tak krótkim czasie, straciliście kogoś, kto był całym waszym światem. Nie znajdujecie pocieszenia w żadnych ramionach, aż pewnego dnia przychodzi do was w odwiedziny wasz rówieśnik z sąsiedniego domu. Zaprzyjaźniacie się. W końcu czujcie, że może wszystko się ułoży. Patrzycie na uśmiech tej istoty, która wyciągnęła was z ciemności. Stajecie się nierozłączni, aż pewnego dnia, ta osoba wyjeżdża na dwa tygodnie, a gdy wraca, nie jest już tym przyjacielem, którego znaliście. Krzywdzi was, rani słowami na każdym kroku i odtrąca. Nie wiecie, co się stało, ale nienawiść, którą emanuje ta osoba, jest nie do przebicia. W ciągu chwili straciliście kogoś, kto pokazał wam, że nadzieja wciąż istnieje. Wydawałoby się, że to koniec historii, ale wtedy wasz najlepszy przyjaciel staje się waszym dręczyciel. Wasz ból przynosi mu ukojenie. Przelaliście przez niego wiele łez. Czy potrafilibyście mu wybaczyć? Czy można odzyskać stracone zaufanie? Kochani, zapraszam was dziś na recenzję powieści, która mnie zaskoczyła. Wciągająca, pełna wyczuwalnego napięcia, mroczna historia, która zagwarantuje wam rozrywkę na jedną noc. ,,Dręczyciel" Penelope Douglas to książka, którą miałam zamiar przeczytać od dłuższego czasu i muszę przyznać, że się nie zawiodłam. Ostatnio posypała się na nią wielka fala zarzutów w związku z relacją Jareda i Tate i choć niektóre momenty sprawiały, że miałam ochotę udusić autorkę za to, przez co musieli przejść bohaterowie, to i tak jestem nią zauroczona i wiem, że jeszcze kiedyś do niej powrócę. Chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o moich odczuciach i emocjach towarzyszących mi przy czytaniu? W takim razie zapraszam się do zapoznania się z całą recenzją!